Na jedno lub dwudniową wycieczkę z Aten można wybrać się do: Przylądek Sounio – żeby zobaczyć nieźle zachowaną świątynię Posejdona, stojącą nad samym brzegiem Morza Egejskiego. Półwysep Argolidzki – szczególnie Kanał Koryncki czy Epidauros. Wyspa Egina – wyspa położona najbliżej Aten, kursują na nią promy z Pireusu.
Jeżeli regularnie szczepisz swoje zwierzę, wtedy wystarczy, że do weterynarza pójdziesz na około 10 dni przed terminem wyjazdu. Z kolei jeżeli kot nie jest zaszczepiony, w takim przypadku warto wizytę odbyć na co najmniej miesiąc przed, ponieważ od szczepienia przeciwko wściekliźnie, które jest podstawowym, musi minąć co najmniej 3 tygodnie, aby zwierzę mogło przekroczyć
Ale wakacje dla singli możesz spędzić także w hotelach spa, w obiektach nastawionych na sport lub w mniejszych rodzinnych pensjonatach. Interesujące oferty pakietowe oferują Ci duży potencjał oszczędności. Masz możliwość rezerwacji połowy lub pełnego wyżywienia, lub skorzystania z ofert hotelu bez dodatkowych kosztów.
Pokoje bardzo dobrze urządzone i wyposażone – czuję się jakby było się w domu. Salon z kominkiem i mnóstwem zabawek, książeczek dla dzieci. Teren wokół bajka! Zwierzątka bardzo zadbane, a okolica cicha i spokojna. Gospodarze cudowni i dogadzający na każdym kroku” Zdaniem Slowhopa: Sześć pokoi i domek zwany drewutnią dla 4
Trudno o bardziej romantyczny pomysł niż wyjazd we dwoje. Nie muszą to być długie wakacje, nie trzeba też decydować się na daleki wyjazd. Weekend w Polsce jest świetnym rozwiązaniem dla zakochanych, którzy chcą odpocząć i spędzić czas tylko w swoim towarzystwie. Podpowiadamy, dokąd można pojechać na romantyczny weekend we dwoje w Polsce.
Paryż, jako bardzo turystyczne miasto, nie należy do najtańszych kierunków na weekendowy wyjazd. Jedzenie w centrum miasta w klimatycznych paryskich kawiarenkach i restauracjach, z tak dobrze rozpoznawalnymi okrągłymi stolikami wystawionymi na zewnątrz, nie będzie należało do najtańszych.
Obie formy są prawidłowe. at the weekend – brytyjski angielski. on the weekend – amerykański angielski. I always visit my parents on the weekend. (AmE) I always visit my parents at the weekend. (BrE) Zawsze odwiedzam moich rodziców w weekend.
Emiraty Arabskie oferty na wycieczki, wczasy i wakacje. Last Minute Emiraty Arabskie. Porównaj w jednym miejscu oferty z ponad 100 biur podróży. Mamy największy wybór podróży na każdą kieszeń! Rezerwuj online z Wakacje.pl bez wychodzenia z domu. Zawsze z Gwarancją Najniższej Ceny! Warto jechać z nami na wakacje!
Super oferta na Black Friday! Przez cały weekend każda rezerwacja z atrakcyjnymi rabatami! Zarezerwuj wybrany termin i odbierz rabat: – 20% na rezerwacje o długości 4 dni i więcej – 15% na wszystkie rezerwacje do 3 dni włącznie Podczas rezerwacji online wpisz kod: BF15 na rabat 15% lub BF20 na rabat 20%
Jest to regulowane rozporządzeniem (UE) nr 576/2013 oraz rozporządzeniem wykonawczym (UE) nr 577/2013, które obowiązują od dnia 29 grudnia 2014 r. Paszport musi jednoznacznie identyfikować zwierzę do którego jest przypisany. Innymi słowy, zwierzę musi mieć tatuaż lub mikroczip, a numer identyfikacyjny musi być wpisany do paszportu.
YonPq. Animal Expert + to pierwsza w Polsce profesjonalna platforma w całości poświęcona behawioryzmowi zwierzęcemu oraz opiece nad zwierzętami domowymi. To miejsce, gdzie regularnie publikujemy materiały kierowane do wszystkich miłośników zwierząt – zarówno specjalistów jak i świadomych opiekunów, którzy chcą jak najlepiej zajmować się swoimi zwierzętami. Znajdziesz tu materiały z zakresu behawioryzmu, zoodietetyki, zoopsychologii, treningu oraz medycyny weterynaryjnej.
Przez aktualizacja dnia 18:58 Czy z kotem można podróżować? Kot może podróżować z nami! Wiem to z własnego doświadczenia. Jak każdy hodowca oraz wystawca nie raz i nie dwa jeździłem ze swoimi futrzakami na wystawy kotów rasowych, które przecież odbywają się w różnych miastach, i to nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. Owszem nie były to długie wyjazdy – zwykle dwudniowe lub trzydniowe. Na dłużej z kotami zdarzyło mi się wyjechać tylko raz. Przykłady takie, jak mój i innych hodowców, jednoznacznie dowodzą, iż z kotem można podróżować. Oczywiście wyjazd na wystawę i zabranie pupila na wczasy to nie to samo. Poznałem jednak ludzi, którzy jeżdżą ze swoimi futrzakami również na wakacje. Znam też takie przypadki z opowieści znajomych kociarzy. ©Shutterstock Uważam zatem, że z kotami zatem można spędzać wakacje. Nie twierdzę jednak, że jest to możliwe w przypadku każdego futrzaka. Z pewnością w dużej mierze zależy to od predyspozycji osobniczych. Myślę jednak, iż może to być również związane z przynależnością do konkretnej rasy. Nie znam żadnych badań porównawczych na ten temat – i wątpię, by takie zostały przeprowadzone – ale sądzę, iż istnieją pewne poszlaki, które na to wskazują. Jakie zatem rasy wydają się wykazywać większe predyspozycje do podróżowania razem ze swoimi opiekunami? Wymieniłbym tu koty rosyjskie niebieskie, maine coony, koty norweskie leśne, koty syberyjskie, tureckie vany, koty perskie i koty egzotyczne oraz koty syjamskie i ich najbliższych krewniaków. Ogólnie mówiąc chodzi o rasy, których przedstawiciele szczególnie mocno przywiązują się do swoich opiekunów i w miarę łatwo uczą się chodzenia na smyczy. Jak przyzwyczaić kota do podróżowania? ©Shutterstock Prócz osobniczych lub związanych z rasą predyspozycji, znaczenie ma też przyzwyczajenie kota do podróżowania samochodem. Najlepiej zacząć to robić, gdy zwierzak jest jeszcze dzieckiem – kociaki łatwiej adaptują się do nowych sytuacji. Nie znaczy to jednak, że dorosły kot nie może oswoić się z podróżami. Przede wszystkim powinniśmy stworzyć w umyśle kota pozytywne skojarzenia z transporterem, w którym nasz pupil będzie podróżował. Niestety zazwyczaj transporter kojarzy się futrzakom zwykle wyłącznie z wizytami w gabinecie weterynaryjnym. Aby oswoić kota z transporterem, otwarty kontener ustawiamy w mieszkaniu tak, by nasz pupil miał do niego stały dostęp. Do środka wkładamy oczywiście miękki materac lub poduszkę, co zachęci zwierzaka do sypania w pudełku. Pozytywne skojarzenia z transporterem wzmocni jakiś przysmak, który od czasu do czasu położymy wewnątrz oraz pochwały i głaskanie. Następnym krokiem oswajania kota z podróżami jest zamykanie go w transporterze. Początkowo na krótką chwilę, później na dłuższy czas. Chodzi oczywiście o to, by przyzwyczaić go do przebywania w zamknięciu. I wreszcie ostatni etap nauki – krótkie wyprawy z pupilem. Jeśli to możliwe, zabierajmy go do rodziny, znajomych itd. Prócz wymienionych powyżej, bardzo ważnym elementem przygotowywanie kota do podróżowania jest – moim zdaniem – budowanie dobrych relacji z pupilem. W obcym otoczeniu zwierzak będzie czuł się bardziej komfortowo, gdy będzie miał pełne zaufanie do swojego opiekuna. Jak przygotować kota do wyjazdu na wakacje? Oswajanie kota z transporterem, jazdą środkami komunikacji oraz przebywaniem w nowym miejscach to jeszcze nie wszystko. Musimy zadbać również o bezpieczeństwo pupila podczas urlopu. Wybór odpowiedniego transportera Przede wszystkim potrzebny nam będzie dobry, profesjonalny transporter. To najlepszy sprzęt do przewożenia małych zwierząt. Nasi pupile będą w nim bezpieczni podczas podróży, a my będziemy spokojni, że nic złego im się nie stanie. Zaczipowanie kota Jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy, powinniśmy też zaczipować naszego czworonożnego przyjaciela i zarejestrować go w międzynarodowej bazie danych. To na wypadek, gdyby podczas wakacji zwierzak nam się zagubił. Niestety zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że tak się stanie. O tym, czym jest czipowanie kota możecie przeczytać TUTAJ. Szczepienia Ważnym jest również to, by przed wyjazdem zaszczepić kota przeciwko najgroźniejszym chorobom zakaźnym. Podczas wakacji nasz pupil może mieć kontakt z innymi zwierzętami, a to niesie za sobą ryzyko zarażenie. Wśród wykonanych szczepień powinny znaleźć się również szczepienia przeciw wściekliźnie. To wyjątkowo groźna choroba, śmiertelna również dla ludzi. Nie zapomnijmy jeszcze o pasożytach. Przed podróżą zaaplikujmy pupilowi preparat przeciw pchłom i kleszczom. Po powrocie zaś podajmy kotu środek na odrobaczenie. Co musimy zabrać, wyjeżdżając z kotem na wakacje? Wyjazd z kotem na wakacje wymaga od nas dodatkowych przygotowań. Musimy pamiętać nie tylko o zabraniu rzeczy dla nas, ale też niezbędnych akcesoriów dla naszego pupila. To zaś oznacza dodatkowy bagaż do zabrania. Niestety zwykle jest tego więcej niż w przypadku podróży z psem. Są to: miski na wodę i jedzenie – w sklepach zoologicznych można nabyć lekkie, składane miski turystyczne dla zwierząt; mała kuweta - dobrym rozwiązaniem jest składana kuweta turystyczna wykonana z wodoodpornego materiału; torba żwirku – chyba, że jesteśmy pewni, iż dostaniemy go na miejscu; zapas jedzenia – jeśli w okolicy, w której będziemy przebywać nie ma sklepów z kocią karmą albo nasz pupil jest wyjątkowo wybredny (warto przyzwyczajać kota do różnorodnego pożywienia, by nie grymasił na wakacjach); długa smycz z szelkami – polecam zabrać dwa rodzaje: linkę oraz smycz automatyczną, pierwsza przyda nam się do przywiązywania kota, np. na plaży (by nigdzie nie uciekł), druga służyć będzie podczas spacerów; legowisko – nie jest konieczne, gdy kot będzie mógł sypiać z nami; zaletą zabrania legowiska jest to, że jest przesiąknięta zapachem zwierzaka, dzięki czemu lepiej się będzie czuł w nowym otoczeniu; książeczka zdrowia kota – w której oczywiście znajdzie się wpis o aktualnym szczepieniu przeciw wściekliźnie; co prawda w Polsce nie ma obowiązku szczepienia kotów przeciw tej chorobie, co nie znaczy jednak, iż w hotelu czy pensjonacie bowiem mogą poprosić nas o okazanie dowodu szczepienia. Gdzie wyjechać z kotem na wakacje? Wbrew pozorom wiele jest miejsc, gdzie możemy pojechać z kotem oraz form spędzania z mruczącym pupilem urlopu. Czytałem o ludziach, którzy zabierali zwierzaka pod namiot, na rejs jachtem a nawet na pieszą wędrówkę po górach. Coraz więcej też hoteli i pensjonatów w Polsce chętnie przyjmuje gości z czworonożnymi pupilami. Oczywiście za pupila trzeba dopłacić, ale uogólniając nie są to duże sumy. Obecność zwierzaka powinniśmy zgłosić przy dokonywaniu rezerwacji. Gdziekolwiek byśmy nie pojechali, planując wakacje z pupile, musimy pamiętać, że jego obecność będzie nas nieco ograniczać. Nie wszystkie atrakcje będą dla nas dostępne. Z drugiej jednak strony może być to dla nas nowe, ciekawe doświadczenie. Jeśli wciąż się obawiasz, że wyjazd z kotem będzie dla niego zbyt stresujący, dowiedz się jak zmiejszyć stres kota w podroży.
To, że psiarze zabierają swojego pupila na wakacyjny wyjazd, chyba nikogo już nie dziwi. W końcu wakacje najlepiej spędza się z całą rodziną. Poza tym pies na urlopie może być dodatkową motywacją do wypoczynkowej aktywności. A jak to jest w przypadku kotów? Czy każdy kot może pojechać na urlop? Odpowiedź jest krótka: nie. O tym, czy Twój pupil nadaje się do wyjazdu, świadczy przede wszystkim to, jak radzi sobie ze zmianami. Należy pamiętać, że koty bardzo indywidualnie podchodzą do tych kwestii: dla jednych każda nowość będzie czymś ciekawym i będą dążyły do tego, aby jak najlepiej ją poznać, podczas gdy dla innych będzie to źródło strachu i stresu, a kot chętniej się wycofa niż zostanie uczestnikiem wydarzeń. Takiej wstępnej oceny powinien więc dokonać sam opiekun, bazując na dotychczasowych obserwacjach swojego zwierzaka. W razie wątpliwości zawsze może też zapytać o zdanie behawiorystę. Na to, czy kot będzie podróżnikiem, czy nie, mocno wpływa też socjalizacja – im jest ona bogatsza i bardziej urozmaicona, tym lepiej kot będzie się odnajdywał w rozmaitych, nawet dziwnych czy niespodziewanych dla niego sytuacjach. Trudno mówić o intensywnym przyuczaniu kota do podróżowania na pierwszym etapie socjalizacyjnym, czyli w okresie 12 tygodni od narodzin – wtedy malec głównie przebywa z mamą i rodzeństwem, co nie sprzyja eskapadom. Kiedy jednak opuści grupę rodzinną, przejdzie podstawowe procedury weterynaryjne (w tym zostanie zaszczepiony przeciwko chorobom wirusowym), nie będzie przejawiał oznak wycofania i będzie odważnym eksploratorem – można pomyśleć o pokazaniu mu, na czym polega podróżowanie. Pamiętaj jednak o prawidłowej ocenie sytuacji. Jeśli opiekujesz się kotem „po przejściach”, który ma złe doświadczenia ze zmianami, boi się tego, co nowe, a każda wizyta w przychodni weterynaryjnej (nawet ta czysto profilaktyczna) kosztuje go wiele nerwów – zrezygnuj lepiej z zabierania zwierzaka z domu. Przysporzysz mu tylko niepotrzebnego stresu i napięcia. Jeśli opiekujesz się kotem lękliwym, także lepiej zrezygnuj z wyjazdów w jego towarzystwie – taki kot lepiej przetrwa Twoją nieobecność, pozostając w domu, przy dochodzącej opiece. Odradzałabym także dłuższe przewożenie kotów z chorobą lokomocyjną – co prawda, są dostępne środki, które powinny minimalizować jej objawy, jednak ich skuteczność u poszczególnych zwierząt bywa różna, a same objawy są dla kota bardzo nieprzyjemne. Jeśli więc Twój kot wymiotuje w trakcie transportu – nie narażaj go niepotrzebnie na związany z tym dyskomfort. Czy wiesz, że... Choć w naturze koty potrafią w ciągu dnia pokonywać naprawdę spore odległości, to jednak zwierzak, który na co dzień nie maszeruje zbyt wiele, może mieć pewne ograniczenia kondycyjne podczas wakacyjnych wędrówek. Jak wybrać sprzęt do podróży? Na pierwszym miejscu powinno być bezpieczeństwo. Wakacyjna podróż z kotem najczęściej odbywa się w samochodzie (rzadziej w pociągu, choć i tak się zdarza), dlatego należy brać pod uwagę ewentualną stłuczkę czy wypadek. Bardzo często transportery wyposażone są w uchwyty bądź zaczepy do poprowadzenia samochodowego pasa bezpieczeństwa, tak by przypiąć transporter z kotem na tylnym siedzeniu. Tymczasem testy zderzeniowe transporterów pokazują, że takie rozwiązanie wcale nie jest bezpieczne. W wyniku sił działających po zderzeniu (w tym z powodu mocnego napięcia pasa) dochodzi do pękania transportera, który przestaje być ochroną, a wręcz może stać się zagrożeniem. Są jednak transportery, które z tych testów wychodzą pomyślnie (i nie mam tu na myśli profesjonalnych klatek transportowych z własną strefą zgniotu, które, oczywiście, reagują wtedy najlepiej) – są to, ku mojemu zaskoczeniu, transportery materiałowe. Energia powstała w trakcie uderzenia, owszem, dość znacznie je odkształca, ale zwierzę pozostaje w środku, a całość wytrzymuje wstrząs bez szwanku. Dlatego, planując zakup transportera do podróży autem, warto pomyśleć nad takim rozwiązaniem. Pamiętaj też, że dla bezpieczeństwa koty powinny podróżować osobno, a więc ile zwierząt, tyle transporterów! Choć wcześniej byłam pozytywnie nastawiona do idei przypinania kotów nielubiących jeździć w zamknięciu do specjalnego zwierzęcego pasa bezpieczeństwa, to jednak po obejrzeniu kilku filmów z testami zmieniłam zdanie (niestety, tu też głównie dysponujemy materiałem „psim”, ale ciało kota zachowa się w sytuacji kolizji podobnie jak ciało małego psa). Okazuje się bowiem, że, niestety, przy symulowanym uderzeniu wiele szelek czy karabinków nie wytrzymuje sił, które na nie oddziałują, i albo zwyczajnie pęka, a nasz pupil zostaje bez ochrony, albo też zwierzak spada z tylnej kanapy na podłogę auta, po czym boleśnie uderza o siedzenie, co może prowadzić do uszkodzeń kręgosłupa. Dlatego uważam, że jednak odpowiednio dobrany do wielkości zwierzęcia transporter to podstawa. Druga kwesta dotyczy szelek. Tutaj dobór rozmiaru i stopnia dopasowania jest bardzo istotny, bo to od tego, jak dobrze dopasowane są szelki, w dużej mierze zależy bezpieczeństwo kota, np. podczas pieszych wycieczek. Jak pokazują materiały kręcone i umieszczane w sieci przez kocich opiekunów, są koty, które chętnie towarzyszą opiekunom w spacerach, a nawet w terenowych wyjściach np. do lasu czy na górski szlak. W takich miejscach kot także musi być zabezpieczony. Choć w naturze koty potrafią w ciągu dnia pokonywać naprawdę spore odległości, to jednak zwierzak, który na co dzień nie maszeruje zbyt wiele, może mieć pewne ograniczenia kondycyjne podczas wakacyjnych wędrówek. Dlatego warto mieć ze sobą rozwiązanie awaryjne, czyli… plecak lub torbę na kota. Można zaprosić do niej pupila, gdy ten zmęczy się chodzeniem i ponieść go dalej, dokańczając wędrówkę. To jednak sprzęt potrzebny raczej tym, którzy lubią spędzać czas na łonie natury, nie każdemu więc się Zdj. 1. Sylwester to adoptowany ze schroniska kot, który nauczył się podróżować jako dorosły i uwielbia to (fot. archiwum właścicielki kota – Łucji Turowskiej) Jak nauczyć kota podróżować? Jak w przypadku każdej nauki, najlepiej podzielić ją na etapy. To, od czego się zaczyna, to przyzwyczajanie kota do sprzętów podróżniczych: transportera (a także plecaka, jeśli jest taka potrzeba), szelek i smyczy. Warto to robić po kawałku, pokazując zwierzakowi, że nie ma się czego bać. Transporter można ustawić gdzieś w domu, w dostępnym dla kota miejscu, tak aby zwierzak mógł z niego korzystać wedle własnego uznania: bawić się w nim lub spać, jeśli lubi niewielkie kryjówki. W ten sposób sprzęt staje się elementem wyposażenia i nie budzi silnych emocji, gdy nagle jest wyciągany z szafy. Przy pracy nad szelkami warto zacząć od pokazania ich kotu tak, aby wiedział, z czym ma do czynienia. Dopiero w drugim kroku można zapoznać kota z ich obecnością na grzbiecie, pracując w bardzo krótkich interwałach, by nie zniechęcić zwierzaka. Pierwszy kontakt to często dosłownie położenie szelek na kocie (np. gdy ten leży zrelaksowany na boku) i ich natychmiastowe usunięcie. Jeżeli kot zareaguje spokojnie – dobrze jest nagrodzić go ulubionym przysmakiem. Sesje z czasem należy stopniowo wydłużać, aż do etapu, w którym kot swobodnie chodzi w szelkach po domu i podejmuje wszystkie normalne aktywności – z zabawą i kuwetowaniem włącznie. Dopiero wtedy dopina się smycz i przyzwyczaja kota do tego, że coś się za nim znajduje. Często taka praca trwa nawet kilka tygodni, dlatego lepiej zabrać się za nią wcześniej, ponieważ próby przyspieszenia nauki mogą zakończyć się fiaskiem i zepsuć cały efekt. Trzeci krok to pokazanie kotu samochodu. I znów – najlepiej sprawdza się praca etapowa, począwszy od zabrania kota w transporterze do nieruchomego pojazdu. Można wtedy wypuścić zwierzaka w zamkniętym samochodzie (najlepiej asekurując go przy użyciu szelek i smyczy, aby nie zaszył się w jakiejś ciasnej przestrzeni), pozwalając mu zeksplorować przestrzeń we własnym tempie. Kolejny krok to odpalanie silnika, ale bez jazdy. Dopiero kiedy kot będzie czuć się swobodnie w samochodzie z pracującym silnikiem (pamiętajmy, że dla zwierzaka istotne są nie tylko dźwięki i zapachy, ale także wibracje), można wykonać krótką przejażdżkę: początkowo kilka minut wokół domu/osiedla, a później nieco dalej. Ważne, by w czasie tej nauki kot nie doświadczał elementów przykrych (np. podróż do lecznicy na badanie krwi to kiepski pomysł na takim etapie pracy), a po każdej sesji warto nagrodzić go przysmakiem (o ile będzie chciał cokolwiek zjeść w samochodzie). Tym, co bardzo pomaga podczas docelowego przewozu kota na dłuższej trasie, są podkłady higieniczne. Warto wyłożyć nimi dno transportera, aby w razie jakiejś „wpadki” łatwo było usunąć zabrudzone podłoże, a w jego miejsce włożyć kolejny kawałek podkładu (ja zwykle tnę większe arkusze na kawałki odpowiadające gabarytom transportera, z którego korzystam podczas podróży). To prosty sposób na szybkie przywrócenie czystości, a co za tym idzie, na utrzymanie lepszego komfortu zwierzaka. O czym pamiętać przed wyjazdem? Koniecznie trzeba się upewnić, że miejsce, do którego się wybierasz, akceptuje obecność kota. Nie zawsze informacja „hotel przyjazny zwierzętom” jest równoznaczna z możliwością przyjechania z kotem na wypoczynek: dla części hotelarzy „zwierzę to pies” i koniec. Dlatego, aby nie było nieprzyjemności, ustal to konkretnie wcześniej. Licz się też z tym, że za zwierzaka może być wymagana dodatkowa opłata, którą musisz wkalkulować w koszty wyjazdu. Kiedy masz już potwierdzoną kwaterę, sprawdź pobliskie gabinety weterynaryjne oraz odległość do najbliższej kliniki całodobowej (na wszelki wypadek). Dobrą praktyką jest też zadzwonienie przed wyjazdem do najbliżej położonej lecznicy i upewnienie się, czy w okresie, w którym wybierasz się na wakacje, placówka będzie czynna (w końcu lekarz też człowiek i również może mieć w tym czasie urlop albo inny wyjazd). Warto też poprosić o kontaktowy numer komórkowy do lekarza. Kolejna rzecz to przygotowanie samego zwierzaka: dobrze jest sprawdzić, czy ma aktualne szczepienia i odrobaczenia, a na około tydzień przed planowaną podróżą wziąć go na przegląd weterynaryjny. Jeśli kot ma wychodzić z Tobą na spacery, bezwzględnie zadbaj o jego ochronę przed pasożytami zewnętrznymi: pchły i kleszcze są poważnym zagrożeniem, dlatego warto omówić to z lekarzem weterynarii. Osobiście uważam też, że koty, które spacerują w nieznanych nam miejscach, powinny być zabezpieczone przeciwko wściekliźnie – tak, być może jest to przysłowiowe „dmuchanie na zimne”, ale stare dobre przysłowie mówi, że „lepiej zapobiegać niż leczyć” – szczególnie w tym przypadku. Jeśli planujesz wyjazd z kotem, a zwierzak nie został do tej pory zaczipowany – również zadbaj o to koniecznie (wraz ze sprawdzeniem, czy dane zostały prawidłowo umieszczone w internetowej bazie!). Wiadomo, że nikt nie planuje zgubienia kota, ale fakty pokazują, że zwierzęta z wszczepionym i zarejestrowanym czipem mają w razie czego zdecydowanie większe szanse na powrót do domu. Uważam też, że dobrą praktyką jest przyczepienie do szelek adresówki (czy to w formie breloczka z ukrytą w środku karteczką z danymi, czy też np. w postaci grawerowanej blaszki). W razie znalezienia kota z taką przywieszką jego droga powrotna do opiekuna skraca się znacząco! Jeżeli wybierasz się z kotem do innego kraju (co nie jest może bardzo częste, ale jednak się zdarza), upewnij się, jak wyglądają przepisy związane z przewożeniem tam zwierząt towarzyszących. Pamiętaj, że Twój pupil może wymagać specjalnych dokumentów (paszport, zaświadczenie od lekarza weterynarii, aktualne szczepienia itp.), których wyrobienie często wymaga czasu. Dlatego tego typu kwestie warto ustalać nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, aby ze wszystkim zdążyć, ale też zweryfikować przed wyjazdem, by upewnić się, że żadne procedury nie uległy zmianie. Z czego składa się „koci bagaż”? Osoby z mojego otoczenia, które podróżują z kotami, przyznają, że bagaż pupila na wyjazd wcale nie jest mniejszy niż ich własny. W skład kociej walizki powinny wejść: Dwa kocyki – jeden do wyłożenia transportera jako wyściółka pod wspomniany wcześniej podkład, drugi jako ewentualne okrycie transportera z góry na czas przenoszenia, ale też jako zapas w razie jakiejś awarii. W docelowym miejscu pobytu kocyki będą mogły pełnić funkcję posłań, ale też będą ważnym nośnikiem „zapachu domu”, co może ułatwić kotu aklimatyzację. Kuweta – bez żwirku, ale z odrobiną własnego zapachu – dla pewnej grupy kotów lepiej jest, jeżeli ich kuweta ma trochę „starego” zapachu, jest im wówczas łatwiej poczuć się „jak u siebie”. Możesz zatem przed wyjazdem przemyć kuwetę samą wodą, bez środków chemicznych. No chyba, że masz kociego „czyściocha”, który kocha zapach kuwety zaraz po wyszorowaniu, to wtedy nie zmieniaj rutyny. Żwirek – świeży, znany kotu, taki jak zwykle. Nie ma nic gorszego niż pomysł kupienia żwirku na miejscu. Kiedy okazuje się, że takiego, jaki kot lubi, akurat nie ma w sklepie – zaczyna się problem. Dl... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań czasopisma "Animal Expert" Dostęp do wszystkich archiwalnych numerów czasopisma w wersji elektronicznej Zniżki na konferencje i szkolenia ...i wiele więcej! Sprawdź
Kot wydaje się być niecodziennym towarzyszem wakacyjnych podroży. Właściciele tych zwierząt często mają wiele obaw związanych z wyjazdem ze zwierzakiem. Wiele osób sądzi, że podróże z tymi zwierzętami są niemożliwe. Planując wakacje zostawiaKoty różnie znoszą podróże. Każdy osobnik inaczej reaguje na wyzwania związane z pobytem w nowym nieznanym miejscu. Opiekun zwierzęcia musi sam zdecydować, czy jego pupil będzie się czuł komfortowo, zarówno podczas podróży, jak i w miejscu, w które planujemy go zabrać. Nie każdy z nich będzie nadawać się na wspólne wyjazdy. Nie zawsze też będziemy mieć możliwość zapewnienia mu odpowiednich warunków. Czasem lepiej zostawić go w domu, miejscu dobrze mu znanym, najlepiej pod opieką członka rodziny, lub znanej mu osoby. Kot musi czuć się komfortowoNiektóre zwierzaki, ze względu na swój charakter mogą mocno zestresować się podróżą. Wiele kotów nie lubi zmian i zaskoczeń. Najlepiej czują się na kanapie lub w ulubionym pokoju w domu. Zwierzęta mogą być lękliwe i nieufne wobec ludzi, których w podróży spotkają wielu. Inne zaś uwielbiają nowe doświadczenia, eksplorację oraz towarzystwo człowieka. W wypadku bardziej śmiałych pupili wspólna podróż będzie postrzegana jako ekscytująca, mniej odważne lub aktywne koty będą postrzegać ją jako nieprzyjemne i stresujące doświadczenie. Planując wyjazd musimy zastanowić się nad tym, do której z tych kategorii należy nasz mruczek. Transport kotaW samochodzie, lub innym środku transportu, kot powinien znajdować się w wygodnym i bezpiecznym transporterze. Choć wypadki zdarzają się rzadko, to nawet gwałtowne hamowanie może wiązać się z ryzykiem urazów zwierzęcia. Klatkę kota powinniśmy dobrze zabezpieczyć, tak by nie mogła ona spaść z fotela lub półki na bagaż. Nie zaleca się przewożenia zwierząt w bagażniku samochodu. Utrudniony dostęp do niego może sprawić, że nie zauważymy stresu zwierzęta lub problemów jakie może ono mieć. Brak kontaktu wzrokowego z człowiekiem może stanowić dla niego dodatkowy czynnik powodujący stres. Zakwaterowanie i pobyt na miejscuWybierając lokum, należy upewnić się czy właściciele wynajmowanego mieszkania lub pokoju hotelowego akceptują koty. Napis "zwierzęta mile widziane" często odnosi się jedynie do psów, pokoje mogą nie być przystosowane do potrzeb naszego pupila. Hotelarze często boją się, że zestresowane podróżą zwierzęta mogą uszkodzić lub zanieczyścić znajdujące się w ich placówce sprzęty. Niektórzy z nich wymagają od właścicieli przywiezienia przenośnego drapaka. Warto pamiętać o tym akcesorium, nie tylko ze względu na potencjalne szkody, które nasze zwierzę może wyrządzić. Zapach kocich feromonów, które wydziela ze swoich łapek i przestrzeni obok pazurów ułatwi mu aklimatyzację w nowym miejscu. Powinniśmy także upewnić się, że w okolicy znajduje się gabinet weterynaryjny i całodobowa lecznica dla zwierząt. Jeżeli planujemy zabierać kota na wycieczki powinniśmy upewnić się, że zabierzemy szelki i linkę, w których zwierzę czuje się komfortowo. Warto zabrać kota na spacer w nich jeszcze przed wyjazdem, by zobaczyć jak zwierzak na nie reaguje. Źródło:
wyjazd z kotem na weekend